
Jako, że we wrześniu nie pobiłam swojego rekordu zużyciowego (chyba, że na najmniej zużyć :D), to cały miesiąc streszczam jednym postem. Poleciały:
1 i 2. krem do rąk Avon glicerynowy. Zwykle kończą mi się hurtowo po 2 lub nawet 3 sztuki naraz...
3. Krem pod oczy Anew Rejuvenate 2x10ml. Pod koniec opakowania - drugiego z rzędu - zaczął mi podrażniać skórę, został więc dosmarowany jako mazidło do szyi ;)


Bardzo ladne zuzycia. A sloiczek po kremie mozna chyba na cos wykorzystac..
OdpowiedzUsuń