
Oto moje najnowsze zużycia! :) Scrub (a właściwie zwykły żel) pod prysznic Luksja brzoskwinia&papaja oraz cukrowy peeling Bielenda z serii GRANAT.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie sporo będę miała do wklejania, bo wzięłam się mocno za kończące się kosmetyki ;)
Mmm wąchałam ten scrub/żel w tesco jak bosko egzotycznie pachnie! ale cena 9,90 ;P fajny jest? gratki zużyć !
OdpowiedzUsuńTak, zapach jest świetny, ale właściwości ma przeciętne. Prawdę mówiąc to żel pod prysznic z kilkoma drobinkami, które bardziej mnie wkurzały niż działały. :D Ale za to polecam peeling Bielendy!
OdpowiedzUsuńNiedawno nabyłam peeling Bielendy kakaowo-cynamonowy, ale o jego właściwościach przekonam się dopiero jesienią. Takie klimaty zdecydowanie wolę w bardziej burą pogodę :). Za to granat jak najbardziej na lato ;). A propos: ładnie pachnie?
OdpowiedzUsuń