

I malutki bonusik- Moje niedawne odkrycie "puder prasowany Cantare":) Kupiony w lipcu i używany od miesiąca...cena 5zł w sklepach typu "wszystko po...." . Zapach babciny ale dobrze matuje, dobrze ujednolica cerę i nikną pod nim rozszerzone pory i inne niedoskonałości ;-)
Jest już spory prześwit a reszta mocno płaska więc niedługo się skończy..No ale już się chwalę bo dla mnie takie zużycie w pudrze to duże osiągnięcie.
Przez miesiąc zuzyłas tak duzo pudru??
OdpowiedzUsuńMam tak przetarte 2 pudry, które jakoś nie chcą się skończyć... Fakt, że dużo rzadziej niż kiedys ich używam ;).
OdpowiedzUsuńA Nivei gratuluję.
Hm... muszę się rozejrzeć w "Sklepach po... " , bo widzę, że można znaleźć coś ciekawego :).
OdpowiedzUsuń