Od stycznia postanowiłam wcielić w życie zasadę - zużywam dwa razy więcej niż kupuję. Dzięki temu przy sklepowej półce zastanawiam się dwa razy czy aby na pewno dany kosmetyk jest mi potrzebny i czy nie mam nic podobnego w zapasach.. W ten sposób nie tylko nie wydaję bezsensu pieniędzy, nie generuję zapasów, ale też systematycznie zużywam, bo jak wiadomo zakupy cieszą.
W styczniu udało mi się zużyć 23 kosmetyki(nie wszystkie są widoczne na zdjęciu)
Z tego zbioru szczególnie polecam: SUCHY SZAMPON ISANA, o którym napisałam recenzję TUTAJ, a także kosmetyki z poniższego zdjęcia:

- Mleczko do ciała o zapachy guawy z Sephory - plus za zapach, bo jest niesamowicie orzeźwiający, konsystencja płynna więc nie jest wydajny, ale bardzo dobrze się wchłania
- Krem z LRP Hydreane Riche - plus za właściwości, świetnie się spisuje jako krem odżywczy na noc ale także pod makijaż. Koi wrażliwą skórę w czasie mrozów i po zabiegach kwasami
- Szampon z YR Volume z malwą - super zapach malw i wiosennej łąki, włosy są długo świeże i puszyste. Po więcej zapraszam TUTAJ
- Olejek kokosowy na gorąco z Oriflame - szybka kuracja dla włosów, łatwy w przygotowniu
- Luksusowe masło do ciała - Tajski Kwiat Lotosu od AVON - poręczne okrągłe opakowanie, niesamowity zapach utrzymujący się nawet na drugi dzień, dobry nawilżacz. Niestety długo się wchłania, ale pomimo tego warty zakupu. Więcej na ten temat TUTAJ
mi balsam z sephory zupełnie nie podszedł. Za zapach (mialam ten sam) dałabym się pokroić, ale nie szło to niestety w parze z nawilżaniem i ceną...
OdpowiedzUsuńmi ten balsam przypomina balsam z gosh :) strasznie podobne opakowanie :D Kiedyś miałam ten szampon z YR bardzo fajny :D
OdpowiedzUsuńFiu fiu,gratuluję zużyć!
OdpowiedzUsuńAbscysynka - rzeczywiście koszt balsamu z Sephory zabija, ale ja dostałam go na urodziny więc to inna sprawa. sama bym go na pewno nie kupiła, bo zbyt mała pojemność jak na tą cenę. Jeśli chodzi o nawilżenie to byłam zadowolona, wchłaniał się bardzo szybko - to duży plus gdy się spieszę :)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś te olejki kokosowe, ale za którymś razem poparzyłam sobie skalp :P i zrezygnowałam z ich stosowania hehe
OdpowiedzUsuńFiolka - wiem o czym mówisz... Ja też niestety kiedyś miała podobną sytuację ale teraz robię inaczej. Wkładam olejek do miseczki z gorącą wodą i stawiam na wannie w zasięgu ręki, w tym czasie myję włosy.Przechodząc do płukania włosów wyjmuję i odkładam by ostygł i jak nakładam go to jest ciepły ale już nie parzy :)
OdpowiedzUsuńmiałam ten szampon :)
OdpowiedzUsuńwow sporo tego!
OdpowiedzUsuń;)
OdpowiedzUsuńStrasznie dużo tego..
OdpowiedzUsuńno no fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńgratulacje!!!
pobiłaś mnie w tym miesiącu ja tez dopiero zaczęłam ale łatwo się zaczyna bo wiele kosmetyków już prawie się konczy u mnie było tylko albo aż 14 :)
zycze wytrwałości i sukcesów w zużywaniu w tym miesiącu
pozdrawiam :)
aha mam to masło z Avonu plus maseczke z tego samego też do zużycia ciekawe jak mi pojdzie ..
OdpowiedzUsuńpodoba mi się Twój pomysl z używaniem i wyrzucaniem,a nie kupowaniem kolejnych rzeczy,które leżą i czekają....
OdpowiedzUsuńchyba spróbuję uczyć to samo,z racji,ze w luty postanowiłam nie wydawać pieniędzy na ubrania to na kosmetyki też by mozna bylo przejsc.
podzdrawiam i zapraszam do mnie
Wiesz, kosmetyki zawsze kuszą i kusić będą. Trzeba z tym walczyć. Jak przed półką sklepową pomyślę, że trzeba będzie zużyć 2 razy więcej to zastanawiam się drugi i trzeci raz czy aby na pewno potrzebuje robić zakupy. :)
Usuńteż lubię szapmony YR:) Zawsze jak wejdę do ich sklepu to z czymś wyjdę, tak już mam:)
OdpowiedzUsuńDużo tych zużyć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :*
tajski kwiat lotosu z avonu... uwielbiam ten zapach ;)
OdpowiedzUsuńKocham to mleczko.
OdpowiedzUsuńnowy post u mnie:)zapraszam.
dużo tych kosmetyków! :) z tej kolekcji sama używam balsamu z sephory i uwielbiam jego zapach :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na moją zimową stylizację :)
Założenie - dwa razy więcej zużywać niż się kupuje - to musisz mieć mnóstwo tych kosmetyków ;P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do nas,
A.
2bigcitylifes.blogspot.com
No stety i niestety ale maniak ze mnie straszny
Usuńchcialabym byc taka konsekwentna w zuzywaniu kosmetykow ;)
OdpowiedzUsuńwiesz, chce się kupować ciągle coś nowego to trzeba zużywać :) zapraszam na recenzje kosmetyków do Wielkiego Kufra (mój prywatny blog) pod adresem:
Usuńhttp://wielkikufer.blogspot.com/
No spore spore zuzycia :)
OdpowiedzUsuńczesc fajny blog :) zapraszam Cie do nas besoblond.blogspot.com może Ci się spodoba ;) :)
OdpowiedzUsuńGratuluję zużyć:)
OdpowiedzUsuńobserwuję już dawno :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę na to samo : D
OdpowiedzUsuń