Moje jedno z większych sierpniowych zużyć (zaraz koło perceive avonu -no ale nie mam foty buteleczki) to kremik nivea soft w nowej wersji 200ml. Dostałam go w marcu od męża...Bardzo przyjemny -szczególnie zachwycił mnie zapach..Na tyle mi się spodobał że kupiłam 100ml by dalej go poużywać.
I malutki bonusik- Moje niedawne odkrycie "puder prasowany Cantare":) Kupiony w lipcu i używany od miesiąca...cena 5zł w sklepach typu "wszystko po...." . Zapach babciny ale dobrze matuje, dobrze ujednolica cerę i nikną pod nim rozszerzone pory i inne niedoskonałości ;-)
Jest już spory prześwit a reszta mocno płaska więc niedługo się skończy..No ale już się chwalę bo dla mnie takie zużycie w pudrze to duże osiągnięcie.
