Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puder. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puder. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 marca 2012

i po lutym - nowe zużycia

Oj ten miesiąc mnie zaskoczył w zużyciach bo nie spodziewałam się szczerze takiego wyniku.
Powiem tak było kilka rzeczy z którymi się już męczyłam od stycznia i nie pojawiły w styczniowym projekcie się bo się nie udało.. Inne to zużycia czystą przyjemnością.
Ogolnie pracuję nad maseczkami, peelingami, kremami do rąk i stóp :) to juz nie takie proste jak żel czy tam odżywka do włosów.. Ale do rzeczy :)


 WSZYSTKIE PONIŻSZE PRODUKTY SĄ WARTE UWAGI I PIENIĘDZY :)

  • spray L'Oreal Studio Silk &Gloss Hot Straight - uwielbiam ten produkt bardziej za jego zapach ale działania też ma dobre jeśli prostujemy włosy i spełnia obietnice niepuszenia się włosów, ale używany w nadmiarze może za bardzo obciążać świeżo umyte włosy wiec trzeba znaleźć dla siebie właściwą ilość po której mówimy ok stop wystarczy bo naprawde produkt jest mega wydajny, kolejny plus za wygładzanie włosów i nawet jeśli ma jakies silikony czy inne to nie przeszkadza mi to i nie widze negatywnego wpływu na moje włosy
  •  odżywka regenerująca L'Oreal - włosy miekkie, rozczesują się bez problemu, zapach przyjemnie miły, ogólnie wszystko na plus

  •  odżywka i maska Herbal Essences Hello Hydration - uwielbiam  ten rodzaj, włosy miękkie,pięknie pachną i nie są obciązone, dodatkowo zapach kokosu mmmm utrzymuje się długo KUPIE znowu i znowu :) produky spełnia 100%  
  • dodatkowo zużyłam pierwszy szampon w kostce LUSH - New - kupie znowu bo pomaga na wypadanie włosów, dobrze stymuluje skórę głowy, przeprowadzałam też taki mały eksperyment zużyć i prowadziłam małe statystyki (powyżej)

Kolejno w pielęgnacji ciała:


  • J&J 24hour Moisture Radiance Body wash  z masłem shea i kakaowym - nie zauważyłam zeby skóra jakoś opalizowała po ale ten zapach taki kokosowo- kakaowy cudny ... nawilzenie takie sobie 
  •  no czas na HIT czyli pieniący się żel Rituals -Fresh Eucalyptus & Rosemary - jestem zachwycona tym produktem, już kupiłam kolejne zapachy, produkt mega wydajny, piekny orzeźwiający zapach i dobrze nawilżający 
  • Deo Garnier Invisi Mineral  - kolejne opakowanie, obecnie moj IDEAŁ, chroni, nawilża, pieknie pachnie i nie brudzi ubrań 
Inne zużycia bez szału
  • płyn do demakijażu oczu Simple - jest ok ale dalej szukam czegos ciekawszego 
  • kremowy żel Nivea do skóry suchej i wrażliwej (znacie polski odpowiednik bo wygląda identycznie) - używałam go w okresie zimowym szczególnie na suche policzki bo nie jest taki agresywny jak te które potrzebuje do oczyszczania strefy T, lubie w nim te peelingujące granulki i ukojenie jakie pozostawia po umyciu twarzy zwłaszcza na wysuszonych partiach, dodatkowo dobrze oczyszcza, nawilża i jest wydajny, zapach przyjemny 
  • kremowy żel Garnier - chciałam spróbować czegoś delikatniejszego ale zarazem oczyszczającego no i troche sie pomęczyliśmy ogólnie na razie zegnam się z produktami Garniera do twarzy :/ jakos to nie to ..

W styczniowy zużyciu pokazałam korektor Rimmel'a i to dokładnie ten sam bo okazało się ze po rozcięciu i wydobywaniu patyczkami kosmetycznymi wystarczyło mi go na kolejny miesiąc :D 
Prawie zużyłam puder Rimmel Stay Matte - lubie i kupie znowu.





Dalej zużywam maseczki duże i małe.


  • maska z Zajii anty-stres - HIT dobrze pewnie juz wam znany, rewelacja kupie znowu bo nigdy nie widziałam tak zrelaksowanej i ukojonej skóry,
  • maska  oczyszczająca AA - średnio,takie nic ciekawego po, z tej serii wole zdecydowanie te nawilżające      



  • paski na nos Beauty Formula - na mnie nie działają .. ale ostatnio wyciągnął jednego nieprzyjaciela ;)  jeszce dam im szanse ale nie kupie tych ponownie 
  • chusteczki do demakijażu z Cleanic z płynem micelarnym - zbyt szorstkie ale dobrze zmywają makijaż i jak to się mowi: sząłu nie ma :)              
Pozdrawiam wszystkie walczące Zużywaczki :D i udanego miesiąca pod kątem zużyć.

środa, 14 września 2011

Zużycia z początku września

Parę produktów udało się na początku tego miesiąca pomyślnie wykończyć.




1) Żel do mycia twarzy All About Face - to co najbardziej w nim lubiłam to wygodne opakowanie z pompką (posłuży jeszcze do innych produktów). Zapach nie podoba mi się, z jakością też średnio.
2) Odżywka do włosów Jedwab Joanna - bardzo dobra, polecam. Pisałam o niej oddzielną notkę.
3) Puder Synergen - fajny produkt w atrakcyjnej cenie. Dobrze matuje, wystarcza na bardzo długo a poza tym ma przyjemny zapach.
4) Zapach Treselle Avon w roletce. - Jeden z moich ulubionych zapachów. Dostałam kiedyś w prezencie i myślę że wrócę jeszcze do niego w większej wersji.
5) Balsam do ust Avon - nie wiem  jak się nazywał bo jakiś czas temu zdarłam naklejkę ale to taka truskawkowa galaretka. Truskawką nie pachnie. Za to dobrze chroni usta, zmiękcza je i nawilża.
6) Lakier sensique. Używałam jedną warstwę wyglądał wtedy jak bezbarwny lub dwie warstwy do frencha.

http://olla-mania.blogspot.com/

środa, 15 grudnia 2010

już raczej z górki


 Sporo denek miesiąc grudzień mi przyniósł. O większości z nich juz było,więc nie będę sie rozpisywać.
* płatki oczyszczające Garniere
* tonik Lirene (ten bosko pachnący ale szczypiący)
* chusteczki do demakijażu Beauty coś tam - nie pamietam nazwy- ogólnie nic do nich nie mam oprócz tego ze się skończyły :) - żart :)  mają średni zapach - a zapach jak dla mnie jest cechą najważniejszą. Działanie to juz sprawa drugorzędna - bo jeśli kosmetyk śmierdzi to na pewno go nie będę używać :)
* odżywka Gliss Kur (w tym opakowaniu trzymam naftę kosmetyczną i psikam włoski chwilę przed umyciem  gdy sobie przypomnę)
* płyn do higieny intymnej Ziaja o zapachu konwaliowym  - niby ok ale w sumie to samo mam z żelem pod prysznic Palmolive :)




* krem regenerujący po opalaniu Soraya - fajnie nawilża,ale kupiłam go pod koniec lata  i w sumie już się wiecęj nie opalałam więc zużyłam go na dekolt
* puder Inglot
* szminka nawilżająca Mollon - super nawilza ale daje białą poświatę na ustach - a to dla mnie katastrofa bo jestem brunetką i lubię usta w soczystych kolorach. 


Na  razie to tyle ale już widzę dno jednego antypespirantu i 2 kremów Soraya i kończę znienawidzoną w smaku pastę do zębów blanx i więcej grzechów nie pamiętam...
Resztę będe wam przyblizać na bieżąco.

P.S. mój facet śmieje się ze mnie że zużyte opakowania trzymam jak relikwie. (A ja tylko nie wyrzucam ich do czasu gdy nie zrobię zdjęcia w normalnym świetle.) 
P.S nr2   dzięki dziewczyny ze jesteście. Wiem że nie jestem sama w zmaganiu się z zaległymi kosmetykami. 

środa, 1 grudnia 2010

powoli do przodu

 Rozkręcam się :)

Najpierw chcę się pochwalić moimi denkami jeszcze listopadowymi:

Iwostin lucidin o którym już była mowa,miałam go na 1 1/2 użycia

A teraz te nie planowane:
  • płyn do demakijażu Miraculum - w sumie nie powiem o nim nic. Tuszu nie zmyje a podkład ... tak jak każdy inny. Więcej już go nie kupię. A super tani nie był. Kupiłam go głównie ze względu na opakowanie :/ bo chciałam pompkę. Planuję przelać do niego fluid z neutrogeny.
  • krem intensywnie nawilżający Garniere ten czerwony - stosowany głównie na łokcie - nie mam mu nic do zarzucenia.
  • balsam ożywczy do paznokci z Essence - pięknie pachnie,w pewnym stopinu nawilża pazurki. Ogólnie ok. Zabrałam się za drugie opakowanie :)


A teraz najtrudniejsze - prawie -  denka. Bo te z kolorówki.



Puder prasowany Inglot. To moje n-te opakowanie ale teraz mam manię na pudry sypkie. Więc ten zmęczę używając go do poprawek w pracy. Ale jako puder jest ok. Mają dużo odcieni,można łatwo wybrac idealny,fajniematuje,długo się trzyma. OK.




Brązowe kredki :
Astor i Ruby Rose . Astor jest świetna do rozcierania przy lini rzęs. Ruby Rose w sumie takze. Gdyby były złe to na pewno bym ich nie zużyła.

Moje ulubione trio Paese. Tych jasnym namiętnie używam do pracy a ten ciemny jest idealny do przyciemniania brwi. Bomba! I choć nie używam bazy to te cienie trzymają się.







Tak podsumowując o ile pielęgnacyjne kosmetyki możemy zuzyc nawet jeśli w pewnym stopniu nam nie odpowiadają(np śmierdzący krem do twarzy używam do stóp) tak kosmetyki kolorowe prawie się nie da. Bo jak żużyćpodkład w rózowym kolorze? Lub beznadziejnie jarmarczne odcienie niebieskiego czy zielonego lub innego nie lubianego koloru? Nikt takiego cienia nie nałoży i nie wyjdzie "do ludzi". Każdy ma inne takie swoje badziewne kosmetyki. I pytanie - co z nimi ? Sprzedać komuś,wymienić się czy po prostu wyrzucić?  Macie jakies opcje?