Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lady_flower123. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lady_flower123. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2011

To już jest koniec...

Oto moje początkowo marcowe zużycia:
  • maseczka Avon naturals ogórek + wyciąg z drzewa herbacianego - Co mogę o niej powiedzieć? Zwykła maseczka typu peel off. Zapach? Niezbyt mi odpowiadał. Najbardziej denerwujące w niej było to, że trzeba było bardzo uważać przy linii włosów. Najlepiej robić ją wieczorem, a następnie dokładnie umyć włosy. Skóra po niej nie była jakoś oczyszczona lub coś w tym guście. Czy kupię ponownie? Nie sądzę.
  • kolejny na celowniku: Garnier, Czysta Skóra, Żel głęboko oczyszczający. Mój faworyt jak do tej pory w żelach do twarzy, ale spodziewałam się więcej. Małe granulki lekko złuszczały naskórek, ale absolutnie nie można tego traktować jako coś zastępującego peeling. Czy usuwa wągry? Raczej NIE! Jak były tak są.
  • Avon Clearskin punktowy żel na wypryski. Stosowałam głównie na noc. Obecnie mam porównanie z garnierem i wydaje mi się, że ten specyfik niezbyt działał. Lekko szczypał jeśli w pobliżu była jakaś ranka.
Zdjęcie internetowe ostatniego produktu, ponieważ przez przypadek ktoś wyrzucił mi opakowanie. Wrrr.
Źródło obrazu: www.okazje.info.pl
  • odżywka do włosów bez spłukiwania Advance Techniques. Niezbyt odpowiadał mi zapach. Szczególnie nie "naprawiła" moich włosów. Jedyna zaleta jaką zauważyłam to minimalne ułatwienie rozczesywania włosów, ale to chyba jak każda odżywka. Nie polecam.

sobota, 22 stycznia 2011

4 zużycia.

Witam. Będę tu co jakiś czas skrobać kilka słów o moich zużyciach. Niektórzy mogą mnie już znać z innego bloga, ale to nieistotne przejdźmy do konkretów:
Słabe światło spowodowało dość złą jakoś tego zdjęcia, a blog to, że nie chcę się obrócić.

Zacznijmy więc od góry
  • 2 korektory firmy virtual. Osobiście wolę ten pierwszy w płynie, ponieważ w dla mnie te w sztyfcie mają dziwną konsystencje i łatwo sprawić, by efekt nie wyglądał naturalnie. Za to ten pierwszy kocham. Zużywam już 4 opakowanie. Może niezbyt widać, że jest zużyty, bo na ściankach zalega jeszcze cieniuteńka warstwa, ale nigdy nie zużywam do końca, ponieważ już w ogóle nie kryje.
  • Rexona crystal clear pure. Ładny zapach. Ogólnie lubię dezodoranty firmy rexona, a ten kupiłam na promocji 2 w cenie jednego. Na początku tak jak to ma za zadanie chroni przed nieprzyjemnym zapachem oraz nasze ubranie przed białymi zabrudzeniami, które mogą powstać, gdy stosujemy inne dezodoranty. Jednak gdy zaczyna się kończyć z tym drugim zadaniem pojawiają się małe problemy, ale to na prawdę jest kilka końcowych psiknięć. Ogólnie całość na tak.
  • Avon preparat do demakijażu z odżywką. Kolejny produkt, który uwielbiam. Nie podrażnia oczu, a np. z niektórymi płynami do demakijażu z ziaji miałam problemy. Dość dobrze zmywa. Jest dość wydajny. Zdecydowanie na tak.