Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta do zębów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta do zębów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2012

Lipiec u ThroughTheDay :)

Witajcie kochani :)

Lipcowe denko

 WŁOSY

 CIAŁO 


WYRZUTKI bye bye...






A NA SZCZEGÓŁOWY OPIS KAŻDEGO Z OSOBNA 
ZAPRASZAM WAS 


UDANEGO  DENKOWANIA W SIERPNIU
WSZYSTKIM ZMAGAJĄCYM SIĘ
:)

środa, 1 lutego 2012

Debiut zużyciowy - co dobrego przyniosł styczeń :)

Witajcie Kochani !

Już nie mogłam doczekać tej chwili. Już dziś koniec stycznia i pora na moje pierwsze podsumowanie projektu DENKO w nowym roku.
Obecnie mój projekt denko obejmuje głównie kosmetyki brytyjskie, ale polskich ci u mnie dostatek również, wiec dla tych co ciekawi czegoś nowego zapraszam do poczytania i mam zamiar również nie zawieść was w recenzjach polskich produktów. Miłego czytania.


Wiec z dumą prezentuje efekty mojej ciężkiej pracy styczniowej:


i w podgupach
  • Intensywnie nawilżający krem do rąk i paznokci INECTO PURE COCONUT - moje odkrycie, cudowny krem który zawiera 100% olejek kokosowy, fantastycznie się wchłania, naprawdę odżywia i regeneruje skórę, nie jest tłusty, konsystencja nie jest gęsta więc się dobrze rozprowadza a dla mnie to istotne w kremach do rąk, dodatkowy plus za działanie na paznokcie, które zdecydowanie rosły jak szalone i w dodatku mocne i białe (przy innych kremach nie zauważyłam czegoś takiego w dodatku nie brałam zadnych witamin) kupie na pewno znowu ps. posiada parabeny ale w ogole mi to nie przeszkadza w tym przypadku ;)
  • krem na noc Simple witaminowy - rewelacyjny lekki krem, łagodzący i odżywiający seria ta jest dobra szczególnie dla skóry wrażliwej, zdecydowanie kupie ogólnie jestem fanka tej firmy
  • zmywacz do oczu No 7 - dwufazowy zmywacz, nie podrażnia ale zostawia tłustą warstwę wokół oczu, plus za dobrą pompkę

  • żel do golenia Gillete Satin Care skóra wrażliwa z aloesem - lubię go bo pozstawia skórę gładką czasem nie wymaga użycia balsamu po, kupie na pewno
  • peeling Eveline Antycellulit - uwielbiam zawsze go mam, mimo że nie peelinuje ostro to dobrze działa, dodam że w połaczeniu z ostrą rękawicą działa rewelacyjne pobudzająco na skorę, no i ten zapach!! uwielbiam
  • odżywka Garnier Fructis Repair&Shine - to było drugie opakowanie, działa wygładzająco, zawiera 3 olejki odżywiające włosy, ładny orzeźwiający zapach ale jeden minus: szybko się zużywa i konsystencja jest za rzadka,
  • antyperspirant Garnier Invisi Mineral - mega duzy plus za skuteczność i niebarwienie ubrań, nie zostawia białych śladów, lekko duszący zapach ale mam już inny i jest idealnie, ps.b.wydajny
Najtrudniejsze zadanie w tym miesiącu

Na wstępie powiem tylko że UWIELBIAM produkty J&J, ich działanie na moją wrażliwą jest nieocenione, ale zużycie balsamu było dla mnie wyzwaniem bo zalegał u mnie już rok i kuszona tyloma odkryciami biedaczek ciągle szedł w kąt.
  • żel J&J - polecam każdy żel do ciała z tej firmy, ale mam jeden swój jeden jedyny ulubiony który czasem jest trudno dostępny w UK więc z braku laku ... szukam dalej mojego ideału po drogeriach :)
  • balsam J&J migdałowy - cudowny zapach (chyba mój ulubiony), konsystencja zbyt wodnista ale ogólnie jest ok, używanie żeli z tej firmy powoduje u mnie małe nasilenie lenistwa bo skóra po kąpieli nie wymaga mega dużego nawilzenia więc mamy wymówkę, ale mobilizacja, mobilizacja i skóra się odwdzięczyła poprawą :)
  • szampon Dove Intesive Repair - dobra regeneracja ale nie na długo, większą robotę odwaliła odżywka i to na razie koniec regularnych szamponów (aktualnie trwa u mnie sezon na testowanie szamponów w kostce Lush'a)

  • balsam Palmer's na rozstępy - z wit.E, kolagenem, elastanem i masłem shea, uczta dla osłabionej skóry, poprawa wyglądu skóry i zmniejszona widoczność rozstępów, tak tak i jeszcze raz tak
  • pasta wybielająca Pearl Drops - zdecydowanie wolę tą łagodniejszą wersję :)

Pierwsze zużycia w kolorówce jeej :) 
oba produkty - ulubieńcy ostatnich miesięcy

  • korektor Rimmel Match Perfection - odcien 010
  • maskara Maybelline Colossal Volume - czarna 

  • paski na nos i strefe T Beauty Formulas - na mnie w ogóle nie działają 
  • czepek w użyciu z maską Biovax'u
  • próbka serum wzmacniajacego - tyle wystarczyło żeby się przekonać że ten produkt raz cudownie działa na moje włosy i dwa jest wydajny (ps.już czekam na paczke z Polski) :)
Na koniec wyrzutki przeterminowane (ps. odkryłam ze produkt do masażu kupiłam już przeterminowany ale udało mi się to w porę odkryć bo już zabierałam sią za użycie) baj baj..


Miłego czytania i udanych zużyć w nowym miesiącu.

niedziela, 1 maja 2011

Zużycia na koniec kwietnia.

Cześć, dziś chce wam pokazać parę zużyć kosmetycznych. Jest ich nie wiele.

1) Avon Naturals, Balsam do ciała ' karmelizowane jabłko i orzechy '

Nie zauważyłam żadnych efektów pielęgnacyjnych podczas i po używaniu tego
kosmetyku. Balsam ładnie pachnie, przypomina mi święta Bożego Narodzenia.
Co do wydajności to zużyłam ten balsam z przerwami 2-4 dniowymi w ciągu 2-3 miesięcy.
Konsystencja jest taka lekko lejąca, łatwo się rozmasowuje na ciele, wchłania się
ok. 1 minuty w moim przypadku. Po użyciu tego balsamu skóra jest miła i przyjemna w 
dotyku. 
200ml / w promocji za 9,90 

Moja ocena : 7/10


2) Adidas, Natural Vitality - Woda toaletowa.


Każdy chyba zna perfumy Adidasa. Moim ulubionym jest fioletowy,
ale mam jeszcze ochotę wypróbować ten nowy ' Happy Game' . Jeżeli 
któraś z was go ma to napiszcie komentarz czy warto go kupić :)
Perfumy te są trwałe, ja psikając się o godzinie 7.30, czuje je przez cały
dzień w szkole a nawet wieczorem ok. 19-20. Zapach Natural Vitality jest zapachem
świeżym, lekkim i  nieduszącym.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: pomarańcza, jabłko, liść pomidora, liczi
nuta serca: magnolia, arbuz, kwiat lotosu, kwiat osmantusa
nuta bazy: drzewo sandałowe, cyprysik hinoki

50 ml/25-35 zł (zależy od drogerii)

Moja ocena : 10/10


3) Joanna, Naturia , peeling myjący. 
Chyba nie muszę się rozpisywać na temat tego peelingu do
ciała, bo jest on wszystkim doskonale znany. Jest tani, ma 
przecudowny zapach, fajnie nam peelinguje ciało. Ma dużo
wariantów zapachowych - pomarańczowy, kiwi, żurawina, czarna
pożeczka, truskawka, gruszka...

Cena - 5 zł ( 3 zł na promocjI)

Moja ocena - 10/10!!



4) Isana, pomadka do ust wiśniowa 

Nie, nie, nie!! Zainspirowała mnie cena, bo niektóre tanie rzeczy naprawde
mogą być dobre, Na tym się zawiodłam. Zapach jest wiśniowy, ale bardzo
chemiczny, sztuczny. Pomadka na pierwszy rzut oka jest ok, ale na ustach
jest ona strasznie wodnista i znika już po 2 minutach..

Cena - 5 zł.

Moja ocena - 2/10
5) Próbka kremu Ziaja 30+


Napewno nie mam 30+ , brakuje mi jeszcze 14 lat, ale zużyłam
tą próbkę. I jeżeli bym miała to 30+ nie skusiłabym się. Krem się 
bardzo dlugo wchłania, krem się jakoś lepił na twarzy.
Moja ocena - 1,5/10
6) Colgate, MaxWhite.
Całkiem fajna pasta. Ma nam zapewnić po tygodniu stosowania o jeden
stopień bielsze ząbki. Jest to moja 2 tubka i moge powiedzieć że
lekką zmianę widzę. Pasta nie piecze.  Starczyła mi na 2-3 tygodnie.

75 ml / 10 zł

Moja ocena - 8/10


Sylwie36 :*

piątek, 15 października 2010

Estellkowe zużycia październikowe

Zdjęcia zrobione zostały w ostatnim czasie, ale dopiero się rozkręcam - mam nadzieję, że do końca października zużyję jeszcze kilka produktów :) przed przystąpieniem do akcji zużyłam kilka kosmetyków, ale niestety nie mam zdjęć.

Żel Yves Rocher - bardzo lubię, chociaż są mało wydajne
Dezodorant Garnier - świetny, na pewno do niego wrócę
Bioderma micel Sensibio - kosmetyk, który jest zawsze w mojej kosmetyczce (od wielu lat!)
Odżywka Timotei - pięknie pachnie jogurtem jagodowym
Perfumy Escada Pacific Paradise - bardzo lubię te letnie limitowanki

Żel Body Shop - mimo ślicznego zapachu duże rozczarowanie - butelka jest mega twarda i ciężko wydobyć z niej żel
Pasta Blanx -ma świetne recenzje; troszkę rozjaśniła barwę moich zębów, ale nie jest to spektakularny efekt
Pianka Rival de Loop - fajna pojemność na wyjazdy, ale jakością nie powala na kolana

Bibułki Wibo - niska cena, dobra jakoś - polecam
Tonik w chusteczkach Iwostin - pachnie olejkiem herbacianym, wygodny w stosowaniu, zwłaszcza w podróży
Olejek pod prysznic/do ciała Oriflame - przyjemny, acz nie powalający

środa, 4 sierpnia 2010

Zużycia z przełomu lipca i sierpnia

Na przełomie lipca i sierpnia udało mi się zużyć kilka rzeczy, ale dopiero teraz mam chwilę, żeby się tu nimi pochwalić.
  • Tusz Avon SuperShock - zawsze był moim nr 1, dopóki nie kupiłam edycji limitowanej - była tragiczna. Teraz boję się kupić normalną wersję, ale na szczęście znalazłam inne świetne tusze, które podstawowego SuperShocka dzielnie zastąpiły.
  • Szampon Joanna Naturia z Miętą i Wrzosem - uwieeelbiam szampony z tej serii, a ten zapach baaardzo przypadł mi do gustu, bardzo orzeźwiający. Od szampony wymagam tyle tylko, żeby ładnie pachniał, dobrze mył i nie niszczył włosów.
  • Miniaturka pasty Colgate - ot, pasta ;) Te miniaturki świetnie sprawdzają się na wyjazdy.