Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda toaletowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda toaletowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 września 2011

Wrześniowy Projekt Denko

Wrzesień niewątpliwie obfitował w zużywanie. Oto, co wykończyłam w czasie ostatniego miesiąca:


Górny rząd od lewej:
1. Avon Woda toaletowa Just Play dla Niej 
Posiada nawet ładny zapach (trochę słodki), ale krótko się utrzymuje. Pomimo, że na początku zapach wydaje się owocowy i świeży, to później staje się mdły i szczerze powiedziawszy zużycie tych perfum było dla mnie już prawdziwą męką. Niedroga - w promocji 19,90 zł za 50 ml.
2. Wibo Lovely Spectular Me Tusz pogrubiający
Skusiła mnie też jego szczoteczka (gumowa, dobra do rozczesywania) no i jak zwykle cena. Nie wiem czy trafiłam na felerny egzemplarz tego tuszu w Rossmanie (już nie raz mi się zdarzyło kupić u nich coś starego, wyschniętego albo wcześniej otwieranego) czy on ma po prostu takie właściwości. Miał lepsze i gorsze dni - przy gorszych potrafił tak masakrycznie skleić rzęsy, że makijaż nadawał się tylko do zmycia. Zostawiłam go do rozczesywania pomalowanych już rzęs, aż pewnego dnia zauważyłam, że się skończył lub doszczętnie wyschnął - uff na szczęście :) Z największą przyjemnością skierowałam go do śmietnika :D
3. Cashmere Secret Baza wygładzająco-rozświetlająca pod makijaż
Saszetka starczyła mi na kilka razy. Ma fajną konsystencję - nie jest to płyn, bardziej ciało stałe o "silikonowej" strukturze. Świetnie się wchłania i dopasowuje do skóry, dodatkowo nadaje jej blasku i pozostawia delikatny brokat. Sprawdziła się rewelacyjnie na wesele - makijaż utrzymał się do rana.
4. Iwostin Purritin Żel redukujący zmiany potrądzikowe
Żel jest przezroczysty, stosowałam go tylko na noc. Dobrze się wchłania i już po chwili można wyczuć delikatne ściągnięcie skóry oraz przyjemny chłodek. Rano twarz wygląda na wygojoną i gładką. Między innymi dzięki niemu wygrałam wojnę z nieprzyjaciółmi podczas ich natarcia ;)

Dolny rząd od lewej:
5. Cleanic Kindii Oliwka dla niemowląt i dzieci
Oliwkę posiadam w swoim zbiorze kosmetyków, odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży (smaruję się nią codziennie, aby zapobiec rozstępom), tym bardziej chciałam ją wypróbować do twarzy. I co? To najlepszy "krem" do twarzy jaki miałam!!! Przestałam się świecić, skóra się wygładziła i zero nieprzyjaciół (niezależnie czy stosowałam ją na noc, czy na dzień). Mój sposób na oliwkę był taki: odrobinę oliwki (dosłownie kroplę) nanosiłam na twarz, wsmarowywałam, a nadmiar usuwałam wacikiem. Zużycie zajęło mi chyba pół roku przy codziennym stosowaniu.
6. Olej rycynowy
Zużycie tej 30-gramowej buteleczki zajęło nam (dzielę ten specyfik razem z mamą) około miesiąca. Widocznie przyspiesza porost włosów, brwi i odbudowuje rzęsy.
7. Mydełko naturalne z nanosrebrem 
Ma naturalny zapach, słabo wyczuwalny (podobny do zapachu szarego mydła). Nie zaszkodziło skórze mojej twarzy, nie podrażniło i nie uczuliło. Nie zauważyłam, żeby zrobiło cokolwiek z moją buzią, a mniej więcej w połowie używania zaczęło się rozpadać na kawałki. Większość obietnic producenta nie została spełniona - mydło nie pomagało w gojeniu się ran i nie zredukowało trądziku ani stanów zapalnych.
8. Masło do ciała Hawaiian Tropic Coconut Body Butter 
Produkt zapewne doskonale znany. Posiada wspaniały zapach (jak pisało większość dziewczyn-testerek, nie jest to mdła woń kokosu, ale mix kokosu z owocami). Doskonale nawilża na cały dzień, zalecane po opalaniu (ja go w taki sposób nie stosowałam, ponieważ w tym roku unikam słońca, więc nie wiem, czy utrzymuje opaleniznę). Skóra jest ewidentnie wygładzona. Dobrze się wchłania, nie trzeba go mocno wcierać. To typowa konsystencja masła - nie za rzadkie, nie za gęste. Zapach masełka utrzymuje się bardzo długo, wnika w ubranie, pozostając na dłuższy czas (co ja osobiście uwielbiam!), a jednocześnie nie pozostawia śladu na nim. Jest warte swojej ceny, działa lepiej niż niejeden balsam.
9. Avon Krem intensywnie zmiękczający stopy
Naprawdę dobry kosmetyk i to w dobrej cenie. Super wydajny, nawet nie pamiętam dokładnie kiedy go kupiłam. Ma ładny, mentolowy zapach i co najważniejsze - "robi robotę" - doprowadził moje stopy do idealnej gładkości (przy codziennym wieczornym stosowaniu). Konsystencja może się nie każdemu spodobać - taka trochę podobna do wazeliny, przez co krem nie wchłania się od razu, ale dzięki temu stopy są długo nawilżone.

Na bardziej obszerne recenzje tych kosmetyków zapraszam tutaj :)

poniedziałek, 4 lipca 2011

Czerwcowe zużycia.

Cześć kochane :)
Jak wam mijają wakacje ? Macie zaplanowany jakiś wyjazd ? Chwalcie się :)
Przychodze do was dziś z kolejnymi zużyciami, jest ich mało.. Jakoś słabo mi idzie teraz z wykończeniem kosmetyków. Zauważyłam że prawie wogóle nie pojawiają się tutaj notki.. Czemu ?
No dobra, przechodzimy do rzeczyy ..


Avon, Naturals. Odświeżająca mgiełka do ciała ' kokos i trawa cytrynowa'

 Lubię mgiełki do ciała, ponieważ ma właściwości odświeżające. Gama zapachowa
tych mgiełek z Avon jest bardzo szeroka, niektóre pachną ślicznie, nie które brzydko.
Ja kupiłam tą rok temu na wakacje 2010. Połowe zużyłam i rzuciłam w kąt, ponieważ 
kupilam sobie kolejne zapachy. Na początku bardzo mi się spodobał ten zapach,
kokos i trawa to połączenie dobre, bo jakby był sam kokos to byłoby to bardzo
duszące. Jednak teraz bym nie kupiła, za bardzo takie duszące, no i na pierwszym 
miejscu w składzie jest ALKOHOL .. Śmierdzi nim niesamowicie po pierwszym
psiknięciu, ale potem się ulatnia ten alkohol i zostaje zapach właśniwy.
Napewno będe kupowała je dalej.

5/6

Yves Rocher, Les Plaisirs. Mleczko do ciała i żel pod prysznic ' Wanilia'

 Mleczko śmierdzi nie wanilią tylko piwem, jest wodniste, rozsmarowywuje 
sie na skórze dobrze. Warto wypróbować szczególnie jak dostało się to za 
1 grosz :)   2/6
A żel wanilią pachnie, jest koloru pomarańczowego, pieni się wystarczająco.
Żel ma nam tylko oczyścić skóre, ja nie oczekuje bóg wie jakich cudów.
5/6


Avon. Woda toaletowa Bali Bliss


Uwielbiam ten zapach!!! Kwiatowy, lekki, orzeźwiający zapach
Szkoda że go wycofali z katalogów ..
Nuty zapachowe:
nuta głowy: soczyste owoce, tamaryndowiec
nuta serca: plumeria, kwiat Tiare, korzenie z Bali
nuta głębi: piżmo, drzewo sandałowe, drzewo z Bali
 Piękne opakowanie, trwałoś na 2,3 godziny, cena 15 zł na promocji,..
Same zalety!
6/6

Blue, zmywacz do paznokci


Zmywacz jak zmywacz..


Próbki
Clinique, krem do twarzy - przyjemy krem, jest to moja druga
próbka, kupiłabym ale niestety szkoda mi pieniędzy na taki krem,
a w drogeriach są może i lepsze za połowe ceny.
Vichy - krem okropny, moja skóra była kleista, tłusta, okropieństwo..


No to tyle jak na dziś, piszcie czy korzystaliście z tych produktów 
i wasze opinie :) 

Sylwie36 :*



poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Sierpień rozpoczęty przytupem ;)


Jeszcze mi się nie zdarzyło wcześniej, bym pierwszego dnia nowego miesiąca miała aż dwa zużycia.
Sierpień pod tym względem miło mnie zaskoczył, a dokładniej to widok denka w:

  • wodzie toaletowej Avon Wish of Luck 50ml (Nie wiem, czy to tylko na mnie, czy tak ogólnie, ale straszliwie nietrwała :(. Już po godzinie-dwóch w ogóle nie czułam zapachu na skórze. Dla porównania psiknęłam się także avońską toaletówką Jet Femme Holiday i pachnę wciąż wyraźnie po 10 godzinach.)
  • żelu pod prysznic z peelingiem Planet SPA Japońska sake i ryż (Dość przyjemny w użytkowaniu, choć jako ścierak zdecydowanie fajniejszy jest scrub z brązowym cukrem.)
Jak można zauważyć, wiele moich zużyć to kosmetyki Avonu. Taki już los konsultantki ;).