sobota, 16 czerwca 2012

denko majowe z hakiem czerwcowym

Witajcie Kochani
mała wzmianka blog nie jest moim dziełem ja tu tylko postuje ale chcialam podziekowac za wszystkie komentarze i zapraszam was tez na moj prywatny blog http://throughthedaythroughthelife.blogspot.co.uk/

w zwiazku z urlopem i wyjazdem do Polski musze połaczyc denko z maja z kawałkiem czerwca

Oto denkowcy :


z całej grupy wyłoniłam faworytów i są to produkty które zdecydownie musza ponownie pojawic sie w mioch zasobach kosmetycznych bo sa ulubiencami denka czyli w rolach głównych :

  •  foaming gel Rituals Yogi Flow- Indian Rose & Sweet Almond – kwiatowo slodki  jak na razie najgorszy zapach z tych ktore mialam okazje wyprobowac... ale sam żel jest nadal fantasyczny 
    • kolejny hit bez którego ani rusz czyli .. Johnson's baby softwash z 1/3 mleczka nawilzajacego - kremowy i niesamowicie wydajny a co najwazniejsze swiatnie pielegnuje skóre

     
     
     
    • Garnier mineral deo 48 hr silky - bezkonkurencyjny faworyt
    • krem do rąk Johnson's nawilżający-jeden z lepszych kremów do rąk jakie przetestowałam, szybko się wchłania i nei pozostawia tłustej wartswy i o dziwo utrzymuje sie na dłoniach delikatną warstewką ochronna , no super :)
    Nie wiem czy wy tez tak macie ale mi pocą sie dlonie a  krem, ktory sie nie wchłania po nałożeniu jest dla mnie koszmarem i konczy sie tak ze wole go nie używać niż zużywać...
     
     
     
    •  J&J blackhead clearing daily scrub - jak obiecałam do garnierów juz nie wróce ale dałam szanse jeszcze tym produktom i jestem zachwycona i zaskoczona bo wydawło mi sie produkt bedzie mało wydajny ze wzgledu na postac bardziej pianki niz zelu ale nie nie :) spisał sie i zmniejszył troche ilosc zaskórników
    • John Frieda Frizz Ease maska do włosów intesywnie regenerująca z olejkiem avocado - odkrycie maja, fantastyczna maska włosy miekkie sypkie i bez puszenia oto efekt w skócie :)














    • DKNY delicoius night - jest to moje drugie opakowanie tej perfumy i dostałam wiele komplementów co do tego zapachu, ja ją uwielbiam i nie czuje na sobie w ogole wiec moze o to chodzi ze jest to moj zapach, jest to zapach ciezki powiedzialabym ze raczej na wieczor ale uwielbiam go szczególnie porą jesienna i zimowa kiedy wtulam sie w szalik lub chuste to otula mnie ciepłem :) zapach niesamowiecie trwały 
      Ostanio odkryłam cos podobnego i juz wiem ze jest to moj nowy zapach za ktorym oszalałam to 
      YSL Elle -probka po lewej była ze spryskiwaczem o wiele lepiej uzywa sie tego rodzaju probek.

      Dodatowo w zużyciach pojawiły sie powtórki z poprzednich denek czyli ogolnie wszystkie produkty ok ale bez szału, wrócilabym ale niekoniecznie : 

    • Odżywka timotei fresh & strong do włosów normalnych bez parabenów - opis denka
    • Satin Care Zel do golenia aloesowy do skóry wrażliwej
    • Rimmel Stay Matte - puder matujacy
     Ponadto zużyłam:

    • Oczyszcające Paski na nos Montagne Jeunesse - plastry z węglem ale wyciagają mnóstwo wągrów no tylko na mnie nie działaja bo ja jestem ewenementem ;p ale testowałam na mężu i wiem ze działa
    • Chusteczki oczyszczające Simple spot less skin quick fix – z cynkiem i rumiankiem jako czynnikami zwalczającymi pryszcze i Fitosfingozyna - czynnik antybakteryjny ogolnie chusteczki rewelacja ale dostepny tylko w UK, pomagały goić wypryski i dobrze oczyszczały wrecz dezynfekowały skóre
    • Maska nawilżająca z ziajii z glinka zielona - te maski są niesamowite ale to tez wiecie :)

    W tym projekcie jest jeszce jeden produkt ktory zuzywałam miesiacami i juz do niego nie powróce poniewaz obciążał mi włosy strasznie wiec nei jest wart ponownego kupna mimo ze wydajnosc ma niezła a mianowicie:
    • Odzywka w sprayu Loreal full restore  do włosów słabych i bez życia - no i odżywka tez słaba 
    To by było na tyle i uzadnych zużyc wam życze w tych letnich miesiacach i rozsadnych zakupów :))
    Pozdrawiam serdecznie

    poniedziałek, 11 czerwca 2012

    Zużycia majowe


    Tradycyjnie już na koniec miesiąca wstawiam raport dotyczący zużyć. Muszę przyznać, że maj nie był dobrym miesiącem w kategorii ZUŻYCIA / ZAKUPY… Chyba wiosenne słońce za bardzo mnie rozpieściło, bo poszalałam zakupowo a na koncie mam tylko 14 zużyć. Oto co w minionym miesiącu wykończyłam:



    Zużycia majowe:


    1. Odżywka do włosów YUNG z Rossmanna – dawno już wycofana z produkcji ale u mnie jeszcze się ostała. Bardzo dobra odżywka, nie obciążała włosów, nie przetłuszczała ich. Być może dostępna teraz w innym opakowaniu w Rossmanie

    2. Balsam do ciała VENUS 400 ml – pisałam o nim TU

    3. Maseczka bankietowa Tołpa – saszetka – trudno ocenić maseczce po jednej aplikacji ale cera jest po tym produkcie rozświetlona, a to za sprawą maluteńkich rozświetlających drobinek. Produkt godny uwagi. 


    4. Kapsułki Rossmann – są zwolennicy i przeciwnicy tych kapsułek. Nadają się jedynie na     noc, bo olejek w nich zawarty jest tłusty. Kapsułki koją podrażnioną skórę, rano buzia jest miękka i gładka.. Doskonałe w jesienno-zimowym okresie, kiedy skóra potrzebuje nie tylko nawilżenia, ale i natłuszczenia. To już moje któreś opakowanie i chyba na razie muszę od nich odpocząć, bo z tym opakowaniem trochę się męczyłam
    5. Krem glicerynowy AVON do rąk – Ogólnie nie lubię glicerynowych kremów… Ten natomiast bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ bardzo szybko się wchłania i nie pozostawiał tłustej warstwy. Doskonały do pracy biurowej, w której nie możemy nic zatłuścić czy pobrudzić.
    6. Żel energetyzujący do mycia twarzy Clean & Clear – pisałam o nim TUTAJ

     7. Krem na noc 50 ml

    8. Żel pod prysznic Senses 500 ml – Nie lubię żeli  z AVON za skład i często niezbyt przyjemny zapach. (choć bywają wyjatki). Ten zużyłam jako mydło w płynie do rąk. Nic szczególnego, poza ładnym fioletowym kolorem.

    9.Krem pod oczy Anew AVON – recenzja TUTAJ

    10. Płyn fizjologiczny do twarzy La Roche Posay 500 ml – pisałam o nim TUTAJ


     11. Peeling Lagoon AVON 200 ml – wcej na jego temat przeczytacie TU

    12. Kremowy żel DOVE 55 ml – kiedyś już pisałam, że nie przepadam za kremowymi żelami pod prysznic. Ten z racji małych gabarytów towarzyszył mi na basenie. Przydał się nie tylko jako żel pod prysznic, ale i jako doskonały środek do zmycia makijażu


    13. Płyn do płukania ust Meridol – Płyn i pastę do zębów Meridol bardzo lubię. Płyn do płukania nie zawiera szkodliwego dla szkliwa alkoholu za co ogromny plus. Kojąco wpływa na krwawiące dziąsła. Cała seria Meridol jest niezastąpiona dla osób mających problem z dziąsłami np. paradontoza, krwawiące dziąsła lub osób wrażliwych.

    14. Kulka VICHY – Zrecenzowałam ją TUTAJ

    Nie będę pisać o swoich zakupach, bo nie chcę dostać od Was batów. Zdradzę jedynie, ze zakupów mam więcej niż zużyć…

    Napiszcie, czy miałyście któryś z wyzej wymienionych kosmetyków. Jak go wspominacie?

    niedziela, 13 maja 2012

    szybkie sprawozdanie z kwietnia

    No i mnie nie moze zabraknąć z kwietniowym podsumowaniem :)

    Zużyło się nie dużo jak na mnie, ale koncentracja jest teraz na zużywaniu uparciuchów a reszta to już właściwie przy okazji bo już co nieco zaczyna sie powtarzać ale to ze względu dobrej znajomości z co poniektórymi produktami :)

    Kwietniowi bohaterzy :D


    OD PRAWEJ :

    mała gama kosmetyków do włosów:
    • odżywka Herbal Essences + Fructis - to u mnie klasyka są to moje ulubione odżywki do włosów, uwielbiam ich zapach i działanie na włosach
    • miniaturka suchego szamponu Batiste tropical - pierwszy raz skusiłam się i wypróbowałam suchy szampon i uważam że to jest rewelacyjna rzecz zwłaszcza w awaryjnych sytuacjach jak np. brak wody lub brak czasu bo macie 5 min na wyjscie z domu a fryzura hmm żadna :)
    • szampon Fructis Sleek&Shine - dla włosów puszących się plus termoochrona, osobiscie uzywam szamponów z LUSH bo sa odkryciem jak dla mnie chyba roku ale ten szampon dostałam od kogos komu nie spasował, a ze połaczyłam go z zuzyciem odzywki z Fructis kosmetyki sie tak jakby "nie kłociły" ze sobą ale......... co ten szampon mi zamieszania narobił, kompletna relacja LOVE-HATE, w połaczeniu z nadmiarem odżywki jednej i drugiej do tego innej bez spłukiwania efekt był koszmarny ... włosy po umyciu wyglądały jak tłuste nie myte pare dni no szok ..., ale kiedy odkryłam że to sprawka szamopnu dałam mu pare szans i udało mi sie wypracowac idelane połaczenie z odpowiednia iloscia odzywki i było pieknie :)
    • wygładzająca odżywka w sprayu bez spłukiwania Umberto Giannini - fantastyczna !! , niesamowicie wydajna, uzywałam sporadycznie od grudnia 2011, bez spłukiwania, ułatwiająca rozczesanie, wygładzająca choc skład pozostawia do zyczenia jest moim ulubiencem :) kupie na pewno znowu
    dla ciekawych skład choc ja ekspertem nie jestem ;)
     Hitem ostatnich miesiecy (od grudnia) jest perfuma Loverdose DIESEL - uwielbiam !!!!!

    kolejno mamy:
    • żel J&J który już raz sie pojawił w lutowe denko
    • eye makeup remover Nivea - jest ok, kupiłam okazyjnie ale nadal poszukuje ideału ..
    • hair remover cream Veet - nie lubie tego typu produktów ale czasem mus, pomimo to oceniam na duży plus bo zero podrażnień
    Do zobaczenia za miesiąc z nowymi denkami :) ogolnie nie trzymam sie zasady zero zakupów kosmetycznych ale juz nie kupuje 4 żeli czy szamponów do włosow tylko zastanawiam sie co mam do zuzycia w domu i co naprawde potrzebuje kupic. 

    Zauwazyłam ze pewne produkty zaczynaja sie juz powtarzac w denku wiec postam sie o nich tylko wspomniec, umiescic na fotce i dzielic sie nowosciami co by was nie zanudzic tym co sie powtarza.

    Miłego czytania i zapraszam na mojego osobistego bloga http://throughthedaythroughthelife.blogspot.co.uk/

    Pozdrawiam wszystkie zuzywaczki ciao :)